Tour de France, czy inne zawody kolarskie towarzyszą nam już od bardzo dawna – tak samo jak rowery kolarskie. Prawdą jest, że sport zwany kolarstwem istnieje już od ponad 100 lat. Pierwsza edycja zawodów o nazwie Tour de France odbyła się w roku 1903, czyli bardzo dawno temu – od tego czasu technologia rowerów szosowych bardzo się rozwinęła – co zmieniło się w rowerach szosowych przez ten czas?
Rowery kolarskie – jak wyglądały na początku?
Historia pierwszych rowerów szosowych sięga początku XX wieku – wtedy zaczęto organizować zawody Tour de France – były to, i nadal są, najbardziej prestiżowe zawody kolarskie. Prawdą jest, że na początku rowery szosowe wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj – dziesiątki lat poświęcone na dopracowywanie konstrukcji zrobiły swoje – szczególnie, gdy wielu producentów zaczęło wprowadzać ramy wykonane z karbonu, czyli specjalnego, bardzo lekkiego i jednocześnie wytrzymałego tworzywa sztucznego. W ten sposób udało się ograniczyć masę ramy do prawdziwego minimum, co pozwoliło na osiągnięcie o wiele lepszych wyników.
Jednak oprócz masy roweru, w wyścigach kolarskich liczy się też opływowość, która nie była tak łatwa do osiągnięcia – potrzebna była ewolucja ramy, która była stosowana na przestrzeni wielu lat. Dopiero w okolicy lat osiemdziesiątych pojawiła się technologia, która pozwoliła w łatwy sposób testować aerodynamikę ram rowerowych. Technologia, która sprawiła, że rowery kolarskie stały się bardziej opływowe jest oczywiście tunel aerodynamiczny – to on pozwolił na obliczenie sił działających na różne typy ram rowerowych i pozwolił na wyłonienie najlepszych projektów.
Jaka jest przyszłość kolarzówek?
Rowery szosowe obecnie są bardzo lekkie i niezwykle opływowe. Tak naprawdę, przełomowe rozwiązania dotyczące ich lekkości pojawiły się dopiero po roku 2000, a czołowi producenci tych maszyn niemal każdego roku zaskakują nas nowym ulepszeniem – często wpływają one nieznacznie na wagę, czy aerodynamikę, jednak jest to pewne ulepszenie. Według nas, podobnie sprawa będzie wyglądać w przyszłości – nawet mimo, że pojawiają się przełomy w postaci alternatywnych napędów. Czemu? Są one niezwykle ciężkie i naszym zdaniem może okazać się, że nic nigdy nie przebije klasycznych napędów, które znamy.
Na zakończenie, świetnym sposobem na potwierdzenie tego, że branża cały czas się rozwija w wolnym tempie jest tabela czasów Tour de France, która zmienia się z roku na rok – najlepsze czasy stale są ustanawiane na nowo. Jest to najlepszym potwierdzeniem tego, że rowery szosowe stają się coraz szybsze.